Budva to centrum turystyki plażowej Czarnogóry, a jej dwie najbardziej charakterystyczne plaże leżą zaledwie kilka kilometrów od siebie, a jednak różnią się atmosferą jak dzień i noc. Mogren, dostępny pieszo urwistą ścieżką ze Starego Miasta Budvy, to para kameralnych żwirowych zatoczek znanych z czystej wody i intymności. Jaz, 10 minut jazdy na zachód drogą tiwacką, to rozległa otwarta zatoka z pełną infrastrukturą resortu i tradycją organizowania wielkich koncertów. Wybór między nimi to w równym stopniu kwestia temperamentu, co geografii.
Otoczenie
Otoczenie Mogrenu jest teatralne w najlepszym znaczeniu tego słowa: wąska ścieżka klifowa z nadmorskiego bulwaru Budvy prowadzi do dwóch małych zatoczek połączonych tunelem wydrążonym w skale, skąd mieni się Adriatyk i niesie zapach sosnowy. Woda jest głęboka i ma olśniewający, przejrzysty błękitno-zielony kolor, a skaliste dno widoczne jest z dużej głębokości. Zatoczki są wystarczająco zamknięte, by wyciszać hałas samej Budvy, a w środę rano w czerwcu lub wrześniu Mogren potrafi naprawdę sprawiać wrażenie odosobnionego.
Jaz ma dramatyzm wynikający ze skali i krajobrazu, a nie z intymności: szeroki, 1,8-kilometrowy pas mieszanki żwiru i grubego piasku na tle sosnowych wzgórz, z rozległym horyzontem i takim otwartym widokiem na morze, jakiego chronione zatoczki Mogrenu nie oferują. Widoki w kierunku góry Lovćen są uderzające. To uczciwa, nieskomplikowana plaża — duża, dobrze zorganizowana, łatwo dostępna drogą lub łódką z mariny w Budvie.
Woda i pływanie
Zamknięta, skałami flankowana woda Mogrenu jest wyjątkowo czysta — należy do najczystszych dostępnych z Budvy — i stosunkowo spokojna. Dno opada tu szybciej niż w Jazie, co czyni go mniej idealnym miejscem dla bardzo małych dzieci, za to doskonałym dla dorosłych pływaków i każdego z maską i rurką. W Jazie wyczuwa się łagodną adriatycką falę — nic dramatycznego, ale zauważalne w porównaniu ze spokojem Mogrenu. Woda jest nieco mniej przezroczysta nad mieszanym żwirowo-piaszczystym dnem, ale całkowicie dobra.
Atmosfera
Mogren jest zdecydowanie spokojniejszy. Ścieżka dojścia odfiltrowuje tych, którzy specjalnie go nie szukają, a beach bary są dyskretne, nie dominujące. Przyciąga pary, starszych gości i plażowiczów, którym zależy na pewnej jakości doświadczeń. W szczycie sezonu — w lipcu i sierpniu — robi się tu tłoczno, leżaki zapełniają obie zatoczki, ale to nic w porównaniu z typową plażą w Budvie.
Jaz jest otwarcie towarzyski, a momentami wręcz hałaśliwy — szczególnie w okolicach zachodniego skupiska barów. Przyciąga duże grupy, miłośników sportów wodnych i młodą publiczność pragnącą muzyki, skuterów wodnych i zimnego piwa pod ręką. Ma więcej przestrzeni fizycznej, a co za tym idzie — więcej emocjonalnego zróżnicowania na całej swojej długości.
Zaplecze i beach bary
Jaz dysponuje bardziej kompleksową infrastrukturą — wieloma barami i restauracjami, wypożyczalnią skuterów wodnych i wake boardów, dużym parkingiem oraz rzędami leżaków. Mogren ma koncesje na obu zatoczkach oraz kilka barów koktajlowych, ale infrastruktura jest celowo skromna, by pasowała do kameralnej atmosfery.
Dla kogo każda z plaż
Mogren nagradza tych, dla których jakość wody, otoczenia i atmosfery jest najważniejszym celem — pary, fotografów i tych, którzy wybrali Budvę ze względu na Stare Miasto nie mniej niż na plaże. Jaz odpowiada grupom, które chcą spędzić pełny dzień plażowy z aktywnościami, jedzeniem, głośną muzyką i energią wielkiego letniego kurortu.

